wpinki patriotyczne

Wpinki patriotyczne, czekoladki, bielizna a nawet ręcznik, czyli dlaczego łatwo być teraz patriotą

Jakże miałko i słabo brzmią narzekania niektórych nastolatków a nawet dorosłych w dzisiejszych czasach, że „bycie patriotą w dzisiejszych czasach to nie taka łatwa sprawa”. Jak to im źle, trudno i ciężko manifestować swoje uczucia do ojczyzny. Bo co to te ludzie powiedzą, w sensie lewaki, hipsterzy i elgiebetowcy. Po czym stwierdzają, że „nie powinni narzekać i mówić, że bycie Polakiem-patriotą, to ciężki kawałek chleba”. Bo niegdyś to było – Armia Krajowa, Szare Szeregi, Polska Walcząca, Filomaci, Filareci, Filateliści, Fataliści, Onaniści i Finaliści.

Chciałoby się rzec „bullshit”, ale wystarczy to skwitować – jakże staropolskim – „do diaska”. Choć Franz Maurer z pewnością inaczej by podsumował takie krygowanie niczym panienka, która by chciała, ale się wstydzi.

Nieograniczone możliwości „patriotyzmowania”

Fakty są takie, że obecnie nie ma najmniejszych problemów z manifestowaniem patriotyzmu. I nie chodzi tylko o otoczkę, jak wpinki patriotyczne, odzież, różnego rodzaju gadżety jak breloczki, smycze, okulary, pokrowce na telefony czy nawet biżuterię w mnóstwie wzorów i motywów jak sygnety, spinki do mankietów, bransolety, pierścienie, łańcuszki, zegarki itede, itepe. Z mnóstwem orłów, godeł, herbów, flag, serc, krzyży. Parafrazując dziadowskiego Piotra Wysockiego (z „Dziadów” Adama Mickiewicza) nawet nie trzeba plwać na „tę skorupę i zstępować do głębi”.

wpinki patriotyczne

Święta a patriotyzm

Obecnie patriotą można być zawsze i wszędzie. Bezapelacyjnie do samego końca. Tym bardziej, że świąt – nie tylko narodowych – jest więcej. 1 marca? Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” można łatwo uczcić, wystarczą wpinki patriotyczne – najlepiej – dla całej rodziny. 14 kwietnia? – Święto Chrztu Polski. Skoro chrzest, to aż się prosi o coś do polewania. – Litra wyborowej i ogórki? – spytałby Radosław Wolf! Ni chu chu – odparłby Franz Maurer. Lepiej wrócić do staropolszczyzny, gdzie królował miód pitny. Miód pitny, miód pitny i miód pitny ponad wszystko. Pora przywrócić szlachetne i dostojne czasy.

A 3 maja? Święto Narodowe Trzeciego Maja można uczcić choćby czekoladkami, najlepiej patriotycznymi. Z prądem lub bez. Z lukrem czy marcepanem, gorzką czekoladą, albo mleczną, broń Boże białą lub z orzechami. Wprawdzie dla lewaków to może być twardy orzech do zgryzienia, ale nie dla patriotów. Chociaż patriotyzm nie wyklucza bycia lewakiem, nie?

Hardkorowy patriotyzm? Yes, please

Idąc dalej – 1 sierpnia. Narodowy Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego. Można wyskoczyć całą rodziną na plażę lub nad jeziorko i żeby zamanifestować duch patriotyzmu używać wszystkiego z czerwono-białych barwach i motywem orła. Oczywiście, niektóre symbole odpadają z powodów praktycznych. Wpinki patriotyczne są najbardziej uniwersalne, ale w stroju kąpielowym nie ma ich jak przyczepić. Bo gdzieżby? Na piersi? Na dole? Ada to nie wypada… Ale są inne możliwości – parasole, ręczniki, baldachim, bielizna, koc, torby, materace, a nawet płetwy i maska do pływania. Uf, z natłoku tej czerwieni i bieli niejeden plażowicz dostanie wytrzeszczu. Ale może to też działać inspirująco. 1 sierpnia załatwiony, a to nie jest ostatnie słowo polskich świąt.

Ostatnim narodowym jest 11 listopada – Narodowe Święto Niepodległości. Ze względu już na niemal zimową pogodę, można zaopatrzyć się w jakiś uroczy szalik patriotyczny z motywem orła. Naprawdę, taki czerwono-biały szal może wnieść wiele polotu i finezji podczas obchodzenia święta – szczególnie przez władze państwowe i samorządowe – w wielu smutnych jak – wiadomo co – miastach.

Patriotą się nie bywa, patriotą się jest

Gdyby tego było mało to są jeszcze święta niepaństwowe. 23 marca? Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. 2 maja? Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. 15 sierpnia? Święto Wojska Polskiego. Mało? A co ci narzekający malkontenci niedorosłego patriotyzmy zrobili dla patriotyzmu? Kupili chociaż jakieś wpinki patriotyczne czy flagi albo breloczki i rozdali na jakimkolwiek święcie? Tere fere, lepiej siedzieć w domu i narzekać, jak to ciężko jest być patriotą w dzisiejszych czasach. Pfff.

Jakby komuś było mało świętowania, to może napalić się na październik:

  • 13 października – Dzień Ratownictwa Medycznego,
  • 14 października – Dzień Edukacji Narodowej,
  • 16 października – Dzień Papieża Jana Pawła II.